Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *

Beaulieu - National Motor Museum - część 1

17. 01. 29
posted by: Andrzej Majewski

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W Beaulieu - 13 mil na południowy zachód od Southampton - znajduje się muzeum, które pokochają wszyscy fani motoryzacji. Muzeum powstało w 1952 roku na pięknej posiadłości rodu Montagu. Przodek założycieli tego muzeum - Lord John Montagu - sam był pionierem brytyjskiej motoryzacji budując auta, które zmieniły jej oblicze.

Lord John Montagu - pionier i prorok motoryzacji

Urodzony w 1866 roku młody lord nie stronił od przygód. Mając 15 lat wymknął się rankiem z pałacu, przemaszerował do Buckler Hard gdzie wskoczył samotnie na ponton i opłynął wyspę Isle of Wight. Przestudiowanie wcześniej wiatrów i pływów pozwoliło mu wrócić do domu tego samego dnia przed północą. Po tym wydarzeniu na długo w jego sercu zamieszkała miłość do morskich podróży, co zaowocowało jego zwycięstwem na British International Trophy w roku 1905 na łodzi Napier II. W 1885 rozpoczął naukę inżynierii na Oxfordzie, a następnie praktykował w Railway's Nine Elms gdzie poznał budowę silników parowych. Mimo pracy na kolei jego zainteresowania kierowały się w kierunku dopiero co raczkującej motoryzacji.  W 1899 wraz z Charlesem Rollsem wystartowali w rajdzie Paris-Ostend. John ukończył ten wyścig na trzecim miejscu w swoim Coventry Daimler. Jego medal był pierwszym w historii brytyjskich kierowców rajdowych. Lord przyczynił się również do zmotoryzowania rodziny królewskiej, gdy zaprosił na przejażdżkę swoim Daimlerem księcia Walii Edwarda VII. Krótko po tym książę zamówił dla siebie podobny pojazd wzbudzając tym konsternację królewskich oficjeli. 

  

W 1903 roku będąc w parlamencie wnioskował o zwiększenie dopuszczalnego limitu prędkości z 12 do 20 mil na godzinę. Był także promotorem budowy szybkiej drogi z Londynu do Liverpool. Co prawda wówczas nie udało się zebrać na to funduszy, ale jego koncepcję wykorzystano później i w roku 1958 powstała autostrada łącząca te dwa miasta. W 1902 roku John założył jeden z pierwszych motoryzacyjnych magazynów: "The Car Illustrated". Pisując w nim (a także dla "The Observer") trafnie przewidział wiele motoryzacyjnych nowinek i innowacji, które później rzeczywiście stały się faktami. W 1911 roku Rolls-Royce zapragnął zaprojektować nowy emblemat dla swoich luksusowych aut. Zapytano Johna o sugestie na ten temat. Ten zaproponował Charlesa  Sykesa do tej roli. Dzięki niemu poznaliśmy jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli motoryzacji - Spirit of Ecstasy - który zdobi modele Rolls Royce do dziś.

"Pewnego dnia będziemy dosiadać rydwanów pędzących z niesamowitą prędkością, bez pomocy żadnych zwierząt" - Roger Bacon XIII wiek

Sen o budowie samojezdnych pojazdów inspirował umysły wynalazców przez wiele stuleci, jednak przed wynalezieniem silnika spalinowego wszystkie prototypy były zawodne i niepraktyczne, jak na przykład chińskie samochody żaglowe sprzed wieków. Pomysł ten próbowano również wprowadzić w Europie, gdzie w Holandii pojawiły się prototypy około roku 1600. Dwieście lat później próbowano podróżować w ten sposób z Bristolu do Londynu, ale jak to bywa z żaglówkami wszystko zależy od kierunku wiatru.

W 1769 roku francuz Nicholas Cugnot zbudował pierwszy duży pojazd zasilany silnikiem parowym. Miał on być wykorzystany we francuskiej armii. Jednak był on koszmarnie powolny i trudno do sterowania. Po tym jak prototyp rozbił się na murze, armia straciła zainteresowanie nim. W 1830 silniki parowe ewoluowały i powstało nawet kilka fabryk produkujących tego typu pojazdy. Jednak w roku 1859 zainteresowanie tego typu rozwiązaniami zmalało, gdy zaprezentowano pierwszy, użyteczny, dwusuwowy silnik spalinowy, który - o dziwo - nie był zasilany paliwem ciekłym, a gazowym. Silnik ten był niezwykle mało skuteczny, ale jego zalety dostrzegł Nicolaus Otto, który na jego podstawie zbudował pierwszy silnik czterosuwowy. Od tego czasu rozwój motoryzacji nabrał tempa. Przyczyniło się do tego dwóch niemieckich inżynierów: Karl Benz i Gottlieb Daimler. To właśnie Benz doszedł do wniosku, że zasilanie paliwem ciekłym jest przyszłością silników spalinowych. W 1885 jego pojazd był gotowy do jazdy i znacznie wyprzedzał technicznie inne, współczesne pojazdy. Do duetu Daimler-Benz dołączył niebawem Wilhelm Maybach i ta trójka na długie lata dyktowała motoryzacyjne trendy. Benz był odpowiedzialny za design tworzonych pojazdów, natomiast Daimler i Maybach pracowali nad unowocześnianiem silników. To właśnie Maybach wynalazł przekładnię obrotów i gaźnik z pływakiem i iglicą który przez długie lata zasilał silnik w benzynę, do czasu wynalezienia układu wtryskowego.

 

Pierwsi kierowcy - prawdziwi twardziele

Dziś aby wybrać się w podróż wsiadamy do auta, przekręcamy kluczyk i ruszamy. Dla pierwszych kierowców jednak każda podróż była wielką, pełną niepewności przygodą. W tamtych czasach prawie nie było kobiet kierowców, gdyż w trakcie podróży czekało nas wiele niebezpieczeństw. Auta były niezwykle zawodne, a w przypadku jego zgaśnięcia uruchomienie auta przy pomocy korby skończyć się mogło wytrąceniem barku lub złamaniem ręki. Na dodatek potrzeba było do tego znacznej siły. Komfort jazdy również pozostawiał wiele do życzenia. Pierwsze auta nie były w ogóle resorowane - później pojawiły się w nich resory piórowe montowane też między innymi w Polonezach, "Maluchach" i bryczkach konnych. Kto jeździł jednym z tych pojazdów ten wie, jaki komfort one zapewniają. W połączeniu z brakiem asfaltowych dróg i opon wykonanych z litej gumy dróg wrażenia z jazdy były niesamowite. Na dodatek pierwsze koła były drewniane i łatwo pękały na wybojach co w połączeniu z otwartą zazwyczaj karoserią i hamulcami o tragicznej skuteczności mogło skończyć się z solidnym poturbowaniem się pasażerów.

 

Początki brytyjskiej motoryzacji

Pierwsi kierowcy automobili nie mieli w Zjednoczonym Królestwie łatwego życia. W roku 1865 dopuszczalny limit prędkości wynosił 2 mile na godzinę w terenie zabudowanym i 4 mph poza nim. Policjanci bardzo skrupulatnie egzekwowali to prawo, a większość sędziów była zagorzałymi przeciwnikami motoryzacji. Dodatkowo ustawa "Locomotive Acts" wymuszała, aby przed każdym pojazdem mechanicznym w odległości 50 metrów biegł człowiek z czerwoną chorągiewką ostrzegając innych uczestników dróg o zbliżającym się pojeździe. Dopiero w roku 1896 dopuszczalna prędkość zwiększona została do 12 mph. 

 

Plac Bransbury

Plac Wimbledon

Old Wardour Castle

More

Zamek Hurst

Czytaj więcej
Na górę